Na styku elektroniki i rocka. LOVER z albumem „Technicolor” [PREMIERA]

„LOVER – Technicolor” to konceptualny album na styku elektroniki i rocka, inspirowany klasyczną muzyką syntezatorową, soundtrackami horrorów i science fiction lat 70. i 80., oraz muzyką znaną z gier wideo.

fot. materiały prasowe

Album składa się z 10 utworów i został napisany jako spójna opowieść, czy jak to lubię opisywać „soundtrack do filmu, który nigdy nie powstał”, w którym to każdy utwór stanowi osobny rozdział historii.

Inspiracje obejmują twórczość takich artystów jak Klaus Schulze, Tangerine Dream, Kraftwerk, Jean-Michel Jarre, John Carpenter, Hans Zimmer, a także muzykę do gier i filmów science fiction, m.in.  Mass Effect, Cyberpunk 2077, etc. Jest to również list miłosny do formy muzycznej jaką jest album, wyróżniający się na tle dzisiejszej tzw. kultury tik-tokowej.

Technicolor” to album stanowiący świadomy ukłon w stronę klasycznej elektroniki lat 70. i 80., jednocześnie podejmujący próbę jej twórczej reinterpretacji. Projekt wyróżnia się konsekwentnym połączeniem syntetycznych brzmień z rockowym songwritingiem – obecność gitar, perkusji oraz wyraźnie zarysowanych struktur piosenkowych nadaje całości dynamicznego, komunikatywnego charakteru. Istotnym elementem tej propozycji są również inspiracje kinem grozy i science fiction, które przekładają się na narracyjne, emocjonalne podejście do formy albumu jako spójnej całości.

Album utrzymany jest w filmowym, nostalgiczno-retrofuturystycznym klimacie, wyraźnie nawiązującym do klasycznych soundtracków, co wzmacnia konceptualny wymiar wydawnictwa. „Technicolor” funkcjonuje nie tylko jako zbiór utworów, lecz także jako przemyślany projekt oparty na wyrazistym storytellingu i klarownej wizji artystycznej.

Album może zainteresować zarówno miłośników klasycznej elektroniki i nurtu Berlin School, jak i słuchaczy muzyki filmowej oraz ambientu. To również propozycja dla fanów ścieżek dźwiękowych do gier i filmów science fiction czy horroru, a także dla odbiorców rocka progresywnego otwartych na bardziej eksperymentalne formy wyrazu.

 

fot. okładka płyty

Zostaw odpowiedź