„History Of Things To Come” to pięcioutworowy album projektu MoonRoad, prowadzonego przez polskiego wokalistę, autora piosenek i producenta Paula George’a. Wydawnictwo łączy współczesne country, country-rock i americanę, stawiając na autorskie kompozycje oraz brzmienie żywych instrumentów. Więcej w naszej recenzji tego wydarzenia.
Country nie ma w Polsce łatwo. Gatunek ten wciąż nie cieszy się u nas dużą popularnością, a jego specyfika bywa odbierana nie do końca właściwie, co nie ułatwia wykonawcom dotarcia do szerszej publiczności. Nie oznacza to jednak, że brakuje rodzimych przedstawicieli tej muzyki. Potwierdza to chociażby Piknik Country w Mrągowie, na którym pojawiają się artyści związani z tym nurtem, a sam festiwal przyciąga co roku około 50 tysięcy gości z kraju i zagranicy. Do wykonawców kultywujących tę tradycję należy również projekt MoonRoad, prowadzony przez wokalistę, kompozytora i producenta Paula George’a. „History Of Things To Come” to tytuł jego minialbumu, osadzonego w standardach tego stylu, choć nie da się ukryć, że twórca wykracza poza jego ramy, sięgając po nieco popową balladę czy bardziej szlachetną odmianę americany.
Każdy utwór opowiada nieco inną historię, ale wszystkie pozostają mocno zakorzenione w muzyce amerykańskiej. Słychać to w przebojowych, lekko podanych kompozycjach, których chwytliwość nie odbiera im gatunkowej tożsamości. Atutem albumu jest również sposób realizacji. Nawet najprostsze akcenty zyskują dzięki żywemu, profesjonalnie przygotowanemu instrumentarium, co pozwala uniknąć popadania w kicz. Dlatego tak istotne było zaangażowanie muzyków, którzy doskonale wiedzą, jak odnaleźć się w tej stylistyce.
W nagraniach uczestniczyli artyści z Polski i Stanów Zjednoczonych, wśród nich Brett Resnick, Dan Hochhalter, Charles Butler, Sasha Ostrovsky oraz AJ Silverberg. Polską część zespołu sesyjnego tworzyli m.in. Łukasz Szafrański, Marek Buchowicz, Maciej Boguta i Tomasz Rząd. Trzeba przyznać, że taki skład robi wrażenie, ale przede wszystkim potwierdza, iż Paul traktuje swoje przedsięwzięcie całkowicie poważnie, nawet jeśli rozrywkowy charakter żywszych piosenek, jak choćby „American”, wydaje się niekiedy zbyt lekki.
Są tu jednak nagrania, które szczególnie zasługują na uwagę. Należy do nich balladowy, przejmujący w swojej wymowie „Like You Loved Me”, a także zmyślnie zrealizowane „Goodbye”, z udziałem wokalistki Joanny Koszewskiej. Warto wspomnieć również o Łukaszu Kowalskim, odpowiedzialnym za partie klawiszowe, miks i mastering. Jego szerokie horyzonty oraz wrażliwość pozwalają w pełni oddać klimat tej muzyki. Pod względem realizacyjnym album nie wzbudza więc większych zastrzeżeń.
Poszczególne kompozycje mają w sobie coś, co fani country mogą uznać za prawdziwy atut. Przekonuje również wokal Paula, zwłaszcza jego amerykański akcent, który dobrze współgra z prezentowaną stylistyką. Czyżby artysta urodził się gdzieś w Nashville w stanie Tennessee? Tak może się wydawać.
Natomiast momentami można odnieść wrażenie, że zbyt mocno wyeksponowano tu gatunkową specyfikę, pozostawiając nieco mniej miejsca na autorską tożsamość całego przedsięwzięcia. Nie przekreśla to jednak odbioru EPki. „History Of Things To Come” wydaje się dopiero zalążkiem większego projektu, za którym stoi polski wokalista Paul George. Jeśli rozwinie on swoje pomysły i odważniej poszerzy ich artystyczny zakres, może okazać się, że zyskamy kolejnego interesującego przedstawiciela country, w którego żyłach płynie – jak można by sądzić – amerykańska krew. Warto więc sprawdzić, jak brzmi jego podejście do tematu.
rec. Łukasz Dębowski

![Grzegorz Pałka – „Heartbeats” [RECENZJA]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/09/Heartbeats-cover-Maria-Jarzyna.jpg)



Dodaj komentarz