Umarli Poeci z debiutanckim albumem. Posłuchaj singla „Introwertyk”

Rock, indie i funk spotykają się z polskim tekstem oraz nostalgią za tym, co minęło. Poznański zespół Umarli Poeci prezentuje album zatytułowany po prostu „Umarli poeci”. Jednym z singli promujących to wydarzenie został utwór „Introwertyk”, do którego powstał teledysk.

fot. materiały prasowe

Rock, indie i funk spotykają się z polskim tekstem oraz nostalgią za tym, co minęło. Poznański zespół Umarli Poeci prezentuje album zatytułowany po prostu „Umarli poeci”. Jednym z singli promujących to wydarzenie został utwór „Introwertyk”, do którego powstał teledysk.

Formację tworzy trzech muzyków: Radek „Czyżu” Czyżewski (śpiew, bas), Tomasz „Tomula” Makaruk (gitara) oraz Wojtek „Vojti” Malicki (perkusja). Sami określają się mianem „trójgłowej, introwertycznej hydry”, która porusza się pomiędzy różnymi odcieniami rocka, nie rezygnując przy tym z własnego języka i polskich tekstów.

„Umarli poeci” to muzyka osadzona w rockowej tradycji, ale otwarta również na indie i funk. Ważnym elementem pozostaje tutaj warstwa tekstowa, w której pobrzmiewa nostalgia za rzeczami, które zespół miał odwagę zmienić. Nie chodzi więc wyłącznie o oglądanie się w przeszłość, lecz także o próbę uchwycenia tego, co zostaje po podjętych decyzjach.

W 2026 roku Umarli Poeci zaprezentowali kolejne nagrania związane z tym projektem. Wśród nich znalazły się „Wcielenie”, „Jak prosty rym”, „Czas żywiołem jest” oraz „Nie dogonię cię”. Ten ostatni utwór ukazał się 27 sierpnia i mieści się w stylistyce rock/pop-rock.

Jednym z nagrań, które zwróciły uwagę słuchaczy, jest również „Introwertyk”. Utwór pojawił się na liście TOP 30 Wasza Muza Radia Asymetria, gdzie w notowaniu z 16 września 2026 roku zajmował 3. miejsce. Za powstaniem „Introwertyka” stoi również konkretna podróż. Jak zdradza autor tekstu, jego finalne słowa dopisywał w pociągu relacji Kopenhaga–Sztokholm. „I to był ten moment, gdy w duszy grał tej ciszy gwar…” – wspomina, wskazując moment, który stał się częścią historii powstania utworu.


  • Pol Wanda – „Nieba krzyk i król Wiatr” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej