Po latach odkładania muzycznych pomysłów do szuflady Biker prezentuje swój debiutancki album „Brzydko”. Krakowski twórca łączy na nim stoner rock, post punk, psychodelię i ambient, budując eklektyczną opowieść, w której niedoskonałość staje się świadomym elementem artystycznej wypowiedzi.
Biker na co dzień jest krakowskim antykwariuszem, jednak piosenki zaczął pisać już wtedy, gdy postanowił nie kontynuować nauki na II stopniu szkoły muzycznej. Przez lata śpiewał w chórach jako drugi bas. Czasem gdzieś zaśpiewał solo, czasem zagrał na basie, innym razem zaakompaniował komuś na pianinie. Piosenki pozostawały jednak w szufladzie. W 2021 roku postanowił to zmienić – kupił podstawowy sprzęt i zaczął nagrywać w domu. Dopiero we wrześniu 2025 roku ukazał się pierwszy efekt tych działań – singiel „czarny świat”. W marcu 2026 roku opublikowany został do niego teledysk. Teraz przyszedł czas na całą płytę.
„Brzydko” miało być nazwą zespołu stworzonego w kontrze do uładzonych radiowych hitów, prostych i lekkich tekstów oraz przekonania, że techniczna biegłość jest ważniejsza od emocji. Było w tym również zamiłowanie do turpizmu. Zespół ostatecznie nie powstał, ale idea pozostała – z czasem stała się także przewrotnym sposobem na oswojenie własnych niedoskonałości technicznych. W międzyczasie pojawiła się jeszcze jedna kontra – wobec muzyki tworzonej przez sztuczną inteligencję.
Płyta powstawała długo. Nagrywana po godzinach, często spychana na dalszy plan przez życiowe perturbacje, z czasem trafiła do Bartłomieja „Żercy” Dziadosza, który zajął się jej miksem i masteringiem. Tworzona dzisiaj od zera prawdopodobnie brzmiałaby inaczej, ale właśnie ta wieloletnia droga stała się częścią jej charakteru.
Całość jest eklektyczna i świadomie wymyka się jednej stylistycznej etykiecie. Znalazł się tu ambientowy wstęp, psychodeliczno-progrockowy utwór instrumentalny, stonerowy numer brzmiący niczym prosto z garażu, protest song napisany jeszcze w liceum oraz cover SS20 – nowofalowo-metalowego zespołu z Torunia, w którym grał tata Bikera. Stoner rock miesza się tu z post punkiem, lata 90. spotykają się z 80., a miejskie legendy sąsiadują z wiecami politycznymi.
Mimo tej różnorodności album zachowuje spójność brzmieniową, za którą odpowiada świetna praca Bartłomieja Dziadosza. Dzięki temu poszczególne elementy nie rozpadają się na osobne historie, lecz tworzą jeden, charakterystyczny świat.
Za produkcję płyty odpowiada duet: Piotr Biker Brzozowski i Bartłomiej Żerca Dziadosz.

fot. okładka płyty

![Dżem – „Sobie potrzebni” [RECENZJA]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/08/Dzem-Sobie-potrzebni.jpg)





Dodaj komentarz