
Misia Furtak powraca, prezentując nowy singiel „Czuję”. Jest to pierwsza muzyczna zapowiedź nowego albumu artystki zatytułowanego „Otuchy”.
fot. materiały prasowe
„Czuję” łączący wrażliwy, osobisty tekst z nowoczesnym brzmieniem alternatywnego popu. Współproducentem utworu jest Fink, ceniony brytyjski artysta i producent, znany z charakterystycznej wrażliwości i minimalistycznego podejścia do dźwięku.
Misia Furtak wraz z Michałem Drozdą odwiedzili go w Berlinie, gdzie wspólnie pracowali nad brzmieniem utworu, nadając mu ostateczny kształt. To międzynarodowe spotkanie twórcze wniosło do „Czuję” dodatkową głębię i unikalny klimat.
„Czuję” to piosenka o tłamszeniu uczuć i napięciu, które pojawia się, gdy próbujemy je kontrolować lub ukrywać. Piosenka opowiada o akceptacji tego, że emocje zawsze będą nam towarzyszyć. Zamiast je wypierać, fajnie jest się z nimi spotkać i pozwolić im wybrzmieć. – Misia Furtak
Piosence towarzyszy oryginalny wideoklip, na którym artystka w towarzystwie Michała Drozdy, współautora i współproducenta nowej płyty, tańczy w opuszczonym budynku i na dachu.
„Zależało nam, żeby w klipie pojawiło się coś, co będzie symbolizowało wyzwalanie emocji. Ten taniec to taki mój autentyczny, automatyczny ruch, więc postanowiliśmy z niego skorzystać. Klip nagrywaliśmy w podwójnym tempie, żeby obraz dawał wrażenie spowolnienia. Dla nas oznaczało to wykonywanie ruchów dwa razy szybciej. Jednym słowem niezłe kardio. Wideoklip wyreżyserował wspaniały Marco Couto, który zadbał o piękne kadry oraz o to, żebyśmy nie padli na planie :)” – dodaje artystka.
Nowy album „Otuchy” ukaże się 18 września. Główne tematy płyty to poszukiwanie siebie i swojego kierunku, zmaganie z niepewnością, poszukiwanie sensu i odwagi. Jest to zatem płyta o nielinearnym rozwoju osobistym, mierzeniu się z lękiem, akceptacji i odnajdywaniu własnej tożsamości. Esencja tekstów na płycie „Otuchy” zawiera się w refrenie piosenki „Przed siebie”: „Garda schodzi w dół, a ja idę przed siebie, nie chowam głowy, bo wiem wszystko i nic nie wiem.” To siła i delikatność w jednym, czyli od lat specjalność Misi Furtak.
Maryla Rodowicz, Błażej Król, Igor Herbut i Misia Furtak w utworze „Niech żyje bal”





