
„Nie patrzcie tak na mnie” to kolejny nowy utwór Oli Królik. Tym razem dostaliśmy przewrotną opowieść o emocjach, jakie wzbudzają… domowe porządki!
fot. Magdalena Sobieska
„Nie patrzcie tak na mnie” to nowy, nieco lżejszy utwór Oli Królik, który może nie angażuje tak mocno jak jej wcześniejsze propozycje, ale wciąż ma w sobie dużo uroku. Koloryt tej kompozycji, wręcz nieprzystający do dzisiejszego mainstreamu, sprawia, że staje się ona małym światełkiem w tunelu bylejakości i popowej sztampy. Siła tej propozycji tkwi w prostocie, opartej na żywym, dość oszczędnym brzmieniu instrumentów, gdzie w niektórych chwilach dowodzenie przejmuje akordeon Jakuba Mietły.
A skoro już jesteśmy przy muzykach, warto wymienić wszystkich, bo każdy z nich wniósł do tego numeru własną wrażliwość, kształtując go w znamienny sposób. Ważną rolę odgrywa Krzysztof Pabian, odpowiedzialny nie tylko za partie basu – jest także kompozytorem i realizatorem całości (przy udziale artystki oraz Grzegorza Sieradzkego). Zresztą to już kolejna odsłona jego współpracy z Olą. Właściwie można mówić o sprawdzonym tandemie, konsekwentnie dostarczającym wartościowe i coraz bardziej zindywidualizowane pomysły. Towarzyszy im także Tomasz „Janina” Reczycki (wiolonczela), który wzbogaca muzyczną warstwę, dodając kolejne odcienie do tego kawałka.
Sama warstwa liryczna podana jest z przymrużeniem oka, dobrze korespondując z rytmiką i pogodnym charakterem utworu, co w tym przypadku ma to duże znaczenie. Zabawa formą przynosi więc niezobowiązującą, a jednocześnie nietracącą kontaktu ze słuchaczem piosenkę, która ma bawić. Nie zabrakło jednak refleksji, bo przecież błyskotliwe, trafnie zarysowane słowa powinny nieść coś więcej („Raz jestem spójna, a raz rozdarta / Dobrego życia warta, niewarta / Z latarką, świeczką, zapałką w ręku / zawsze ze światłem / nigdy po ciemku”). Ten tekst to po prostu cudo.
Warto zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz – sposób, w jaki twórczyni opowiada tę historię. Interpretuje, akcentuje znaczenia poszczególnych słów, momentami bawi się głosem, ale bez jego nadmiernej eksploatacji. Tu jak nigdy wcześniej łatwo dostrzec zależność wokalu od elementów kompozycji i emocji. Niby lekko podany, bezpośredni wiersz, a jednak wymagający wejścia w rolę – i w tym przypadku wypada to bardzo przekonująco, bo wyszło perfekcyjnie.
Podsumowując: to piosenka bliższa twórczości Artura Andrusa niż estetyce wykonawców hołubionych przez komercyjne rozgłośnie radiowe. Ola Królik to klasa i styl, choć wciąż zbyt mało znana na polskiej scenie muzycznej. Można wierzyć, że każda kolejna, tak udana propozycja będzie umacniać jej pozycję i trafiać do coraz szerszego grona odbiorców. A póki co można sobie zanucić „Nie patrzcie tak na mnie”, bo to singiel wręcz do tego stworzony. Czy mili Państwo to kupują? Bo ja zdecydowanie tak.
[rec. Łukasz Dębowski]
*****
Najnowszy singiel „Nie patrzcie tak na mnie” Oli Królik, to utwór, w którym artystka trochę na śmiesznie opowiada o swoich domowych wykopaliskach i emocjach, jakie te znaleziska obudziły.
Wiosenne porządki, domowe wykopaliska, obrazy, zapachy, podskoki serca stały się tematem mojej kolejnej piosenki. Na początku był wiersz, zapisany w „tajnym zeszycie”, później poprosiłam Krzysztofa Pabiana o uruchomienie swoich mocy twórczych przy tworzeniu muzyki. Szkicowa wersja piosenki stała się moim prywatnym samochodowo-prysznicowym przebojem. Mam nadzieję, że spodoba się Wam ten trochę zabawny utwór — opowiada Ola Królik.
*****
Ola Królik to doświadczona artystka estradowa, która występuje zarówno jako solistka w autorskich projektach, jak i głos wspierający w popularnych zespołach (Bajm, Grzegorz Turnau, Ewa Farna i wiele innych) czy w programach telewizyjnych (m.in.: Jaka to melodia, Szymon Majewski Show, Śpiewaj i walcz, Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu, Sopot Festiwal, Święta, święta). Jest wokalistką, autorką tekstów i kompozytorką. Jak sama twierdzi — wiele ekscytacji czerpie z odkrywania zależności pomiędzy głosem a emocjami, ruchem i procesami zachodzącymi w ciele.
Poza sceną Ola Królik jest również pedagogiem i wykłada na Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie oraz w Instytucie Muzyki przy Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Swoją pasją dzieli się także z uczestnikami licznych warsztatów muzycznych m.in.: Młodzi grają rocka; Muzyczna Owczarnia; 4 struny świata; Muzyczna Kuźnia; Blues nad Bobrem; Integracja dźwiękiem malowana; Ogólnopolskie Warsztaty Muzyczne w Lubawie; warsztaty muzyczne w Pałacu Zielińskich w Kielcach czy zimowe oraz letnie warsztaty muzyczne w Stalowej Woli, a także podczas licznych festiwali, takich jak: T-Mobile Nowe Horyzonty; Festiwal im. Krzysztofa Klenczona w Pułtusku czy Harcerski Festiwal Kultury Młodzieży Szkolnej „Wiatraczek”.
Piosenka o pożegnaniu. Ola Królik z nowym utworem „Możesz iść”





