
„pierrot” to najnowszy singiel duetu Coals zapowiadający nadchodzący album „magia”. Utwór otwiera nowy rozdział w brzmieniu zespołu – oparty na żywych instrumentach i wyraźnej melodii, która staje się punktem wyjścia do dalszych eksperymentów produkcyjnych.
fot. Wojtek Serownik
Jak podkreśla duet, inspiracją dla tej estetyki były dawne muzyczne fascynacje – zwłaszcza akustyczne, koncertowe sesje, które kiedyś towarzyszyły ich pierwszym muzycznym odkryciom. W przypadku „pierrot” ten kierunek słychać od pierwszych sekund: naturalne instrumenty i wyrazista melodia budują fundament, na którym duet rozwija swoją charakterystyczną elektro-akustyczną produkcję. Gdy pojawia się motyw przewodni, rozpoczyna się intensywna praca aranżacyjna – łączenie subtelności z energetyczną, niemal eksperymentalną warstwą dźwiękową.
„pierrot” jest jednocześnie pierwszym utworem, który powstał podczas pracy nad nowym albumem. W piosence można usłyszeć echo dream-popowych początków zespołu – szczególnie w charakterystycznych, lekko „jodłujących” wokalach – jednak całość prowadzi w nową przestrzeń stylistyczną. Zamiast bezpośredniego mroku z wcześniejszych utworów pojawia się tu gra kontrastów: słodko-gorzki, jednocześnie radosny i melancholijny klimat, rozbudowana aranżacja oraz wyrazisty motyw fletowy.
Warstwa tekstowa utworu zanurzona jest w onirycznej, niemal baśniowej atmosferze. „pierrot” opowiada o poczuciu odrealnienia i alienacji – o momencie, w którym wydaje się, że wszyscy wokół poruszają się w tym samym rytmie, podczas gdy my stoimy gdzieś obok. To historia o próbie znalezienia języka, który pozwoli zostać w końcu zrozumianym.
Utworowi towarzyszy teledysk – wyreżyserowany przez Mac Adamczaka oraz Angelikę Cygal – inspirowany kontrastami współczesnej rzeczywistości. Twórcy klipu zestawiają przestrzenie, które – zamknięte w kadrze i postawione obok siebie – tworzą wizualny świat jednocześnie brzydki i piękny. Jedną z inspiracji stało się osiedle nad Jamną w Mikołowie, które przywołało skojarzenia z estetyką filmu Poor Things – zwłaszcza scenami, w których bohater wraz ze swoim kostiumem stapia się z architekturą, tworząc nieoczywisty, malarski obraz.
W tej przestrzeni pojawiają się postaci pełne tęsknoty i marzeń – bohaterowie zanurzeni w swoich iluzjach i pragnieniach. Tak jak w samej piosence, rzeczywistość i wyobraźnia przenikają się, tworząc świat zawieszony między melancholią a pięknem.
„pierrot” zapowiada album magia jako najbardziej wielowymiarowy projekt w dotychczasowej twórczości Coals – projekt, w którym subtelność i eksperyment spotykają się w nowej, elektro-akustycznej formie.





