„Madness (Am I Dreamin’?)” – rockowa dojrzałość zespołu DESTINY [RECENZJA]

Zespół DESTINY wraca z emocjonalnym uderzeniem – nowy singiel „Madness (Am I Dreamin’?)” to rockowa ballada o miłości, która nie chce odejść, pełna tęsknoty, obsesji i pytań bez odpowiedzi.

fot. Artur Pawlik

Zespół DESTINY pokazuje, że ballada nie musi być pozbawiona charakteru, rockowego pazura i autentyczności, czego potwierdzeniem jest nowy singiel „Madness (Am I Dreamin’?)”. Grupa świadomie korzysta ze swoich możliwości, tworząc kompozycję o klasycznym wydźwięku, w której gitarowe brzmienie staje się esencją ich twórczości. Dzięki temu utwór, choć z pozoru spokojny, porusza bogatym instrumentarium, nabierając wyraźnego stylu i emocjonalnej mocy. W kawałku wyczuwa się odrobinę nieokrzesania i naturalnej spontaniczności, ale czy można uznać to za zarzut wobec bandu, posiadającego umiejętności i jasno określony pomysł na własną muzykę? Szczególnie że kryje się za tym młodzieńcza werwa, świeżość oraz charyzma starająca się wyróżnić ich twórczość na tle tego, co można usłyszeć na polskiej scenie muzycznej.

Cieszy fakt, że w każdej strategii, czy też odsłonie wykonawczej, dokonania zespołu zachowują żywotność i pasję, co niewątpliwie przekłada się na koncerty – to energia, która musi znaleźć ujście w kontakcie z publicznością. Wracając do samej kompozycji, całość została wzbogacona o piano i subtelną orkiestrację (w tle słychać smyczki), za którą odpowiada Radek Żyluk, nadając singlowi większego, w tym przypadku znaczącego ciężaru.

W tym ujęciu doskonale wypada wokalista Kamil Matuszewski (autor tekstu), który kreuje przekaz według własnych zasad. Jego brudny, charakterystyczny głos w rockowej odsłonie zyskuje dodatkową moc, a świadomość wyśpiewywanych słów zagęszcza charakter całości. Przez to kawałek staje się stylowy, a jednocześnie „mięsisty”, co sprawia, że wciąga w każdym momencie jego wykonania. Czuć w tym rozmach, ale bez przytłaczającego patosu, co także należy uznać za walor tej propozycji.

Dobrze, że uściślając wymowę tej piosenki, nie starano się nadmiernie jej sformatować, przez co jest ona intensywna w każdym aspekcie. Dlatego „Madness (Am I Dreamin’?)” można uznać za nową wizytówkę coraz lepiej radzącego sobie zespołu Destiny. Warto przy tym podkreślić wkład wszystkich muzyków tworzących skład – obok Kamila Matuszewskiego są to: Miłosz Abramczuk (gitara basowa), Jakub Kulak (perkusja) oraz Igor Noga (gitara).

[rec. Łukasz Dębowski]

*****

Utwór to emocjonalna rockowa ballada napisana tuż po rozstaniu – bardzo osobista, a jednocześnie uniwersalna. Tekst opowiada o utraconej bliskości, tęsknocie i uczuciu, które mimo upływu czasu nie chce odejść. To historia miłości, która przerodziła się w obsesję oraz próba zrozumienia, gdzie i dlaczego wszystko się rozpadło. „Madness” trafia do wszystkich, którym choć raz złamano serce.

Muzycznie singiel łączy surową rockową energię z filmowym, orkiestralnym rozmachem. Mocny, pełen emocji wokal wspierają wyraziste gitary, dynamiczna perkusja oraz rozbudowane partie orkiestrowe, nadające całości podniosły, zapadający w pamięć klimat.

DESTINY to zespół rock/punk rockowy z Lubina i Polkowic, założony w 2021 roku. Mają na koncie album „WHIZZKID” (2022), kilka singli oraz dziesiątki koncertów w całej Polsce, m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Szczecinie i Lubinie. Najnowsze single zespołu zapowiadają ich kolejny album.

W skład zespołu wchodzą: Kamil Matuszewski (gitara, wokal), Miłosz Abramczuk (gitara basowa), Jakub Kulak (perkusja), Igor Noga (gitara).

Słuchaj singla „MADNESS (AM I DREAMIN’?) na platformie SPOTIFY.

 

Świeżość i rockowa siła, czyli Destiny w natarciu. Posłuchaj singla „Lover no. 23” [RECENZJA]

Zostaw odpowiedź