,

„Zatrzymany czas” VIOL.KI. Przystępność bez banału [RECENZJA]

VIOL.KA prezentuje „Zatrzymany czas” – singiel, w którym nostalgia za melodyjnymi brzmieniami lat 80. i 90. spotyka się ze współczesną produkcją i osobistą opowieścią o relacjach, przemijaniu oraz wspomnieniach.

fot. okładka singla

VIOL.KA prezentuje „Zatrzymany czas” – singiel, w którym nostalgia za melodyjnymi brzmieniami lat 80. i 90. spotyka się ze współczesną produkcją i osobistą opowieścią o relacjach, przemijaniu oraz wspomnieniach.

Czasem przypadkowo trafiamy na muzykę, która mimo braku popularności potrafi dostarczyć wielu pozytywnych wrażeń, przypominając, że najciekawsze odkrycia kryją się w przepastnych meandrach internetu. Takim zaskoczeniem jest nowy singiel VIOL.KI zatytułowany „Zatrzymany czas”. To nagranie ma w sobie siłę wyrazu i klimat, którego nie powstydziliby się znacznie bardziej rozpoznawalni wykonawcy polskiej sceny. Utwór napędzają syntezatory przywołujące estetykę lat 80., a ciepła, nośna melodia sprawia, że szybko dajemy się porwać jego energii.

Nowofalowe brzmienie to jedno, ale równie istotny pozostaje mocno zaakcentowany własny pomysł na ten numer. Warstwa muzyczna nie służy tu do ukrycia jego sedna, lecz nakreśla przestrzeń dla pewnej idei, ostatecznie podporządkowanej piosenkowej formie. Do tego wyeksponowany wokal artystki nadaje całości indywidualnego charakteru, nie pozwalając kompozycji rozpłynąć się w zbyt alternatywnej przestrzeni. Dlatego tak ważna pozostaje równowaga pomiędzy przystępnością a oryginalnością, która pozwala uniknąć banału.

Oprócz umiejętnie zaakcentowanych instrumentów klawiszowych odnajdziemy tu także gitary i nieprzesadnie wyeksponowaną perkusję (za całość odpowiada Karol Mościcki). Aranżacja zachowuje lekkość, nie tracąc przy tym precyzji. Jeśli pojawiają się tu pewne skojarzenia, nie ma w tym niczego złego – nawiązania do znanych nam rozwiązań są przecież słyszalne. Współczesna produkcja skutecznie chroni jednak ten projekt przed wrażeniem archaiczności, nawet jeśli w tle pobrzmiewają echa twórczości duetu Anieli, za którym stoją przecież bardziej doświadczeni artyści. To istotny punkt odniesienia, choć tak naprawdę VIOL.KA udowadnia, że można sięgać po sprawdzone środki bez kompleksów, a zarazem budować z pełnym przekonaniem własny indywidualizm.

Konsekwencja w działaniu może zaprowadzić VIOL.KĘ znacznie dalej, niż sięga dziś, bo jej propozycja ma w sobie coś, co trudno zignorować. Muzyka nie jest tu jedynie nośnikiem chwytliwej melodii, lecz równie ważnym sposobem wyrażania autorskich myśli, obecnych zarówno w tekstach, jak i w samej warstwie dźwiękowej. Warto więc podążać obraną drogą, nie rezygnując z własnej wrażliwości i pomysłów. „Zatrzymany czas” stanowi więc obiecujący krok w tym kierunku i zdecydowanie zasługuje na naszą uwagę.

rec. Łukasz Dębowski

*****

Utwór pt. „Zatrzymany czas” muzycznie łączy sentyment do nowofalowych i melodyjnych brzmień lat 80. i 90. ze współczesną produkcją. Tekst piosenki opowiada o relacjach międzyludzkich, budowanych między ludźmi barierach, bezpowrotnie straconym czasie oraz dawnym świecie, zachowanym dziś już tylko we wspomnieniach.

VIOL.KA to autorski projekt muzyczny powstały w 2023 roku z inicjatywy wokalistki i autorki tekstów Wiolety Kossak-Mościckiej oraz gitarzysty i autora tekstów Karola Mościckiego, który odpowiada także za kompozycje, nagrania i produkcję muzyczną. Twórczość zespołu opiera się na połączeniu melodyjnych brzmień inspirowanych latami 80. i 90. z autentycznymi, osobistymi tekstami. Utwory dotykają tematyki relacji międzyludzkich oraz życiowych doświadczeń, tworząc emocjonalny, dojrzały przekaz.

Słuchaj na SPOTIFY.


  • Iza Kowalewska – „Zapalenie uczuć” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej