Bovska i po prostu Kajtek na „30m²”. Nowy singiel!

„30m2” to pierwsza nowa piosenka Bovskiej od czasu albumu „Jestem wierszem”, nie licząc „Kołysanki” – specjalnego utworu stworzonego na potrzeby filmu. Choć singiel otwiera kolejny rozdział w jej muzycznej historii, na razie pozostaje tajemnicą, dokąd tym razem zaprowadzi artystkę.

fot. Monika Osinka

„30m2” to pierwsza nowa piosenka Bovskiej od czasu albumu „Jestem wierszem”, nie licząc „Kołysanki” – specjalnego utworu stworzonego na potrzeby filmu. Choć singiel otwiera kolejny rozdział w jej muzycznej historii, na razie pozostaje tajemnicą, dokąd tym razem zaprowadzi artystkę.

To piosenka, która swoim klimatem ma przedłużyć smak lata. Jest jak końcówka wakacji. Lekka, bujająca, ale z melancholią ukrytą pod powierzchnią.

Bovska napisała „30m2″ wspólnie z po prostu Kajtkiem, który pojawia się również w utworze. Spotkanie ich dwóch muzycznych światów przyniosło piosenkę, która z jednej strony ma w sobie charakterystyczną dla Bovskiej melodyjność, z drugiej — swobodę i rytmiczność wynikającą z rapowego charakteru twórczości Kajtka. Tytułowe 30m2 staje się tutaj małym modelem relacji.

„Na trzydziestu kwadratowych się mijamy / jak w pudełku, trzęsie nami od ściany do ściany” – śpiewają Bovska i Kajtek. W tej niewielkiej przestrzeni mieści się właściwie wszystko: zakochanie, przyzwyczajenie, lęk przed dorosłością, czułość i niepewność. „Wieczny chłopiec i dziewczynka z zapałkami” próbują sprawdzić, czy ze słów o wspólnym domu naprawdę da się ten dom zbudować.

Ale „30m2″ muzycznie pozostaje lekka i ciepła, momentami wręcz beztroska. Jest w niej coś z późnego sierpniowego wieczoru: jeszcze jest lato, jeszcze można tańczyć, ale gdzieś w powietrzu czuć już zmianę. I być może właśnie od „30m2″ coś się zmienia również w muzycznym świecie Bovskiej.


  • Leszek Kułakowski – „Poland, My Homeland” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej