
Maks Kubiś prezentuje nowy singiel „Nieśmiertelny”. To nowoczesna popowa propozycja łącząca chwytliwą melodykę z emocjonalnym przekazem. Utwór, do którego powstał teledysk, opowiada o pokusie igrania z losem i marzeniu o świecie, w którym każdą decyzję można byłoby cofnąć.
fot. Jakub Marsky
Nie da się ukryć, że Maks Kubiś korzysta ze sprawdzonych rozwiązań, budując własny język muzyczny. Przynajmniej takie wrażenie można odnieść, słuchając jego nowego singla „Nieśmiertelny”, osadzonego w pop-rockowej konwencji, która – jak przyznaje sam artysta – odwołuje się choćby do estetyki Eda Sheerana. Wokalista niczego jednak nie kopiuje, a raczej tworzy przestrzeń opartą na określonej wrażliwości, wypełniając ją autorskimi pomysłami i emocjami wynikającymi z uważnej obserwacji świata. Lekki charakter tej propozycji nie przesłania więc tego, co wydaje się tutaj najważniejsze, a więc autentyczności i emocjonalnego ciężaru ukrytego pod przystępną formą.
Artysta ma wyraźny dryg do pisania chwytliwych melodii, które potrafi wzbogacać aranżacyjnymi detalami, choć osią całej kompozycji pozostaje gitara akustyczna – pełniąca wręcz rolę jego atrybutu. Żywe instrumentarium okazuje się bardzo istotnym elementem utworu, który ma w sobie odpowiednią nośność i radiowy potencjał, pozwalający odnaleźć się również w bardziej komercyjnych warunkach. Co jednak istotne – cały czas czujemy, że dostaliśmy numer pozostający blisko autorskiej wizji twórcy. Nie ma tu odtwórstwa ani kalkulacji mogącej osłabić odbiór całości. To po prostu dobra piosenka – przystępna, ale jednocześnie zachowująca osobistą tożsamość.
Przy tej okazji warto wspomnieć także o warstwie tekstowej, za którą obok Kubisia odpowiada ceniona Magdalena Wójcik (zespół Goya), mająca na koncie współpracę z wieloma artystami, m.in. z sanah. Czuć w tym dojrzałość i umiejętność opowiadania konkretnej historii bez uciekania w przesadną metaforykę czy niepotrzebne komplikowanie przekazu. Autorzy korzystają z prostego języka, ale nie wpadają ani w banał, ani w bylejakość. Ta oszczędność okazuje się wręcz ich atutem.
Maks Kubiś coraz śmielej zaznacza swoją obecność kolejnymi propozycjami, jeszcze wyraźniej pokazując, co naprawdę jest dla niego ważne w muzyce. Jednocześnie nie próbuje niczego wymuszać, co dobrze potwierdza „Nieśmiertelny” – singiel o przebojowym potencjale, szybko zapisujący się w świadomości słuchacza. Do tego dochodzi bardzo solidna realizacja (współprodukcja muzyczna – Michał Lange), bez której całość nie miałaby takiej siły przebicia. Rytmika, aranżacja i tekst to jedno, ale równie ważna pozostaje umiejętność wykorzystania tych elementów i nadania im indywidualnego stylu. To właśnie tutaj się udało. Czy kiedyś doczekamy się całego albumu Maksa? Miejmy nadzieję, że tak.
[rec. Łukasz Dębowski]
*****
„Nieśmiertelny” to nowoczesny, emocjonalny utwór popowy oparty na chwytliwym refrenie i organicznym brzmieniu gitary akustycznej, osadzonym w rytmicznej, współczesnej produkcji. Kompozycja łączy intymny charakter zwrotek z rozbudowanym, hymnizującym refrenem, nawiązującym do estetyki artystów pokroju Eda Sheerana, jednocześnie zachowując własny, autorski charakter.
Za tekst i muzykę odpowiadają Maks oraz Magdalena Wójcik, znana ze współpracy m.in. z Sanah, Bryską i Sarah James. Produkcją utworu zajął się wspólnie z artystą Michał Lange, który pracował wcześniej m.in. z Michałem Szpakiem, Alicją Szemplińską i Pezetem. Dzięki temu „Nieśmiertelny” łączy radiową przebojowość z nowoczesnym brzmieniem.
Warstwa liryczna utworu porusza temat pokusy igrania z życiem i fantazji o nieśmiertelności – wizji świata, w którym każdą decyzję można byłoby cofnąć. To refleksja nad ludzką skłonnością do nadużywania tego, co nieodwracalne, oraz nad złudzeniem nieskończonej liczby szans w zderzeniu z faktem, że życie dostajemy tylko raz.





