AniKa Dąbrowska – “Afirmacja” [RECENZJA]

Nasz ocena

Debiutancka płyta “Afirmacja” zwyciężczyni drugiej edycji The Voice Kids – AniKi Dąbrowskiej ukazała się 26 czerwca 2020 roku. Prezentujemy naszą recenzję albumu młodej wokalistki.

Recenzja płyty “Afirmacja” – AniKa Dąbrowska (Universal Music Polska, 2020)

Młodzieżowa scena muzyczna nigdy wcześniej nie była w Polsce aż tak oblegana. Nastoletni wykonawcy coraz częściej wypływają na szerokie wody, w czym duża rola konkursów muzycznych, zwłaszcza telewizyjnych, które siłą rzeczy mają największe grono odbiorców. Nie inaczej było w przypadku AniKi Dąbrowskiej – zwyciężczyni II edycji programu „The Voice Kids”, następczyni doskonale radzącej sobie w branży Roksany Węgiel.

Kwestią czasu okazało się wydanie przez AniKę pełnoprawnej płyty. Jej debiutancki album pt. „Afirmacja” ukazał się 26 czerwca br.

15-letnia Ania Dąbrowska z wiadomych względów ruszyła na podbój polskiej sceny muzycznej pod pseudonimem, a właściwie charakterystycznym zdrobnieniem swojego imienia – AniKa. Zanim jej płyta trafiła na półki sklepów muzycznych, w sieci stopniowo zaczęły się pojawiać kolejne single. Słowa do debiutanckiego singla młodej wokalistki („Małe skrzydła”) napisała Cleo – trenerka Ani z „The Voice Kids”. Potem ukazały się jeszcze trzy piosenki zapowiadające album: „Oddycham chwilą”, „Do gwiazd” oraz „Miłość”.

Wśród autorów muzyki i słów na debiutancką płytę AniKi, w oczy rzucają się szczególnie dwa nazwiska. Okazuje się, że większość piosenek została stworzona przez znany nam już duet Małgorzata Uściłowska (Lanberry) & Patryk Kumór, czyli autorów eurowizyjnych piosenek Roksany Węgiel oraz Viki Gabor. Jednak o ile obie eurowizyjne propozycje były niesamowicie energetyczne i przebojowe, o tyle piosenki AniKi Dąbrowskiej mają charakter spokojniejszy, z małymi tylko wyjątkami.

Przymknijmy oko na rozpoczynające płytę recytowane Intro, dodające wydawnictwu zbędnego patosu, a zajmijmy się muzyką. Tracklistę otwiera wspomniany już singiel „Małe skrzydła”, wypadający jednak dość blado na tle kolejnych utworów. Ciekawiej zaczyna robić się dopiero przy drugiej piosence – „Niewidzialna”. Klimat utworu śmiało nawiązuje do najpopularniejszych obecnie popowych piosenek, w których młoda piosenkarka brzmi znakomicie (jej własne chórki robią największe wrażenie).

Pośród kolejnych utworów próżno jednak szukać równie energetycznych pozycji co „Niewidzialna”. Następne w kolejności „Sitowie” to już oszczędna w warstwę muzyczną ballada, której melodię wyznacza wokal AniKi. W dalszej części otrzymujemy coś na kształt power ballad. AniKa nadal korzysta ze swoich wokalnych możliwości, ale muzyka nie jest już tak przebojowa jakby mogła („Tak jak ja”, „Nawet jeśli jutra nie ma”, „Do gwiazd”). Jedynym przełamaniem tego nastroju jest pozytywnie zwariowana piosenka „Do końca świata”. Z kolei najlepszą propozycję spośród pozostałych piosenek stanowi drugi singiel promujący płytę – „Oddycham chwilą”, idealnie korespondujący z przesłaniem całego wydawnictwa.

„Afirmacja” nie jest płytą przebojową, na co mógłby wskazywać wiek jej wykonawczyni, lecz płytą z konkretnym przesłaniem w tle. Sama AniKa, choć zapewne nie miała większego wpływu na ostateczny kształt poszczególnych kompozycji, brzmi w tym repertuarze przekonująco. A o to przecież chodzi, tym bardziej, jeżeli grupą docelową są rówieśnicy samej wokalistki.

Jonatan Paszkiewicz

 

Dodaj komentarz