Mad Hop vol. 9 – różni wykonawcy [RECENZJA]

Nasz ocena

Mad Hop Vol. 9 to zbiorczy mixtape muzyki pochodzący od wielu utalentowanych artystów, takich jak CloZeeTa-kuRobot KochSzatt i wielu innych. Melodyjne motywy instrumentalne i mistrzowskie sample sprawiają, że ten eklektyczny album żyje mnogością pomysłów. Twórcą projektu jest Krzysztof Kolanus.

fot. materiały prasowe

Recenzja projektu Mad Hop vol. 9 (2020)

Jeżeli zbierze się kilkunastu najlepszych, choć nie do końca oczywistych producentów, którzy zamykają własne pomysły w jeden projekt, to takie wydarzenie musi się udać. Tak też stało się z kolejną częścią mixtape’u „Mad Hop vol. 9”.

To nasycony zbiór najlepszych współczesnych brzmień i niezwykle ciekawych, porywających momentów.

A noszą one w sobie nie tylko dzisiejsze spojrzenie na muzykę elektroniczną, ale niekiedy wyprzedzają trendy, tworząc zupełnie nową jakość.

Ten zestaw kompozycji, to prawdziwa skarbnica pomysłów i inspiracji. Mixtape wydaje się bardzo różnorodny, ale na swój sposób tworzy całość, poprzez nieszablonowe rozwiązania muzyczne, sięgających daleko poza naszą wyobraźnię. Choć wiele w nich elementów relaksacyjnych, to wciąż jesteśmy czymś zaskakiwani.

Składankę otwiera jak zawsze twórczy Szatt („Giving”). Stworzył on motyw poniekąd chilloutowy, ale wyraźnie uciekający od przewidywalności. Szatt to indywidualista, który zawsze miał własne spojrzenie na bit jako jednostkę stanowiącą o sile kompozycji, chociaż ważny jest u niego także wciągający klimat, który udało mu się stworzyć. CloZee („Ruins”) dba o ornamentykę dźwięków, to on potrafi wzbogacać brzmienie drobiazgami. We Are Creepz („Reincarnation”) to znów skłonność w stronę industrialnego syntetyzmu, a Joana Espadinha w „Petrified (Nery Remix)” to bardziej vintage’owe podejście do melodyki, z mocno uduchowionym podtekstem i współczesnym sznytem produkcji.

„Heart As River” Robot Koch And Savannah Jo Lack to znów połamane konstrukcje i nieoczywista melancholia na tle ogromnej świadomości twórczej. Tutaj pojawiają się też motywy wokalne. Równie ciekawie prezentuje się Ta-ku („Invasion”) i nieco odstający od reszty, szorstki w zwolnionej transowości i rytmice Filtercutter („Bouncy Trickle”). A jest i nawet elektro ragga atak w postaci SaBBo Ft. Axum z kawałkiem „Wilderness Rock”!

Dużym uproszczeniem byłoby stwierdzenie, że Mad Hop Vol. 9 idealnie pasuje do obecnej pory roku. Letnie dźwięki są tylko namiastką kreatywności tak wielu twórców, którzy stali się częścią tego projektu. Ich inwencja wybiega daleko poza oczekiwania, a świeżość pozwoli nam cieszyć się tymi kompozycjami jeszcze przez długi czas.

To także źródło, z którego mogliby czerpać bardziej popularni artyści. Poszczególni kompozytorzy nie posiłkują się sprawdzonymi metodami zawłaszczania sobie uwagi. Nie znajdziemy tu odtwórczych, czy też bezpiecznych motywów, które zostały wycięte z jednego szablonu. Właściwie to oni kreują nową rzeczywistość muzyczną, którą można się inspirować. Ten mixtape to świetny przegląd tego, co w muzyce około elektronicznej stanowi wartość samą w sobie. To także alternatywa dla takich albumów jak chociażby “Heartbreaks & Promises” duetu Flirtini.

Łukasz Dębowski

 

Mad Hop vol. 9 znajdziesz tutaj:  https://soundcloud.com/mad-hop

Various Artist – Mad Hop Vol​.​9 [Compilation]

01. Szatt – Giving
02. CSAAR – Run Me Down (Sina. Remix)
03. CloZee – Ruins
04. We Are Creepz – Reincarnation
05. Deech – Floodz
06. B-Ju – Dancing In Vain
07. Joana Espadinha – Petrified (Nery Remix)
08. Robot Koch And Savannah Jo Lack – Heart As River
09. Ta-ku – Invasion (2011)
10. Sorg – Sunbathing (Zerolex Remix)
11. Filtercutter – Bouncy Trickle
12. Myamo – Empty (Klatu Remix)
13. SaBBo Ft. Axum – Wilderness Rock

(Preview)
Various Artist – Mad Hop Vol​.​9

 

Dodaj komentarz