Dave Kowalski – “Pocztówka z izolacji” [RECENZJA]

Nasz ocena

1 czerwca 2020r. w serwisach streamingowych pojawiła się debiutancka EPka Dave’a Kowalskiego zatytułowana “Pocztówka z izolacji”. Zachęcamy do przesłuchania, a także do zapoznania się z naszą recenzją tego wydarzenia.

Dave Kowalski to gdański artysta. Ma na swoim koncie dwa single (“Perfect Sin” i “Na Kubie”) wydane przez wytwórnię Kayax w ramach inicjatywy My Name Is New. Swoje pierwsze występy rozpoczął na ulicach Southampton w Wielkiej Brytanii.

Recenzja albumu “Pocztówka z izolacji” – Dave Kowalski (2020)

Dave Kowalski to songwriter, samotnik, indywidualista i niepoprawny romantyk. Właśnie takie można odnieść wrażenie słuchając jego zaskakująco ciekawej, debiutanckiej EPki „Pocztówka z izolacji”.

Należałoby jeszcze do tego dodać, że jest świetnym wokalistą o intrygującej, mocnej w swym wyrazie barwie głosu. To właśnie wokal pogłębia klimat każdej z kompozycji, przepełnionej pewną dozą melancholii, ale też niewspółczesnej wymowności. Przy tym Dave śpiewa w jakby stonowany, ale przez to przykuwający uwagę sposób.

Artysta stworzył krótkie opowiadania, które głęboko osadził w gitarowo-elektronicznej stylistyce songwriterskiej. Te historie dobrze wybrzmiewać będą na ulicy, ale też w za ciasnym, ciemnym klubie. Najprzyjemniejszy w tej twórczości jest artystyczny chłód, stający się wręcz znakiem rozpoznawczym tego mini albumu. Bywa on bardzo nastrojowy, a czasem wręcz poruszający („Kawa”). Znajdziemy też utwór, którego nie powstydziłby się Tomasz Makowiecki na płycie „Moizm” („Wariat”).

Częściej jednak dostajemy propozycje podkreślające indywidualizm młodego muzyka. Do nich należy mniej elektroniczny, ale jakże wymowny protest song „Chory świat”. Czasem jego muzyka wydaje się wycofana, jakby niepewna, a właśnie przez to poruszająca. Przy niewielkich środkach udało się artyście stworzyć coś odrealnionego muzycznego, ale za to opowiadającego o uczuciach bliskich każdemu z nas – miłości, samotności, niepewności… Przydałoby się jedynie całości lepsze potraktowanie od strony produkcyjnej, ale jak na domową realizację jest i tak dobrze.

„Pocztówka z izolacji” broni się szczerym przekazem oraz zimnym, alternatywno-elektronicznym sznytem. Sprawdzi się ona podczas niejednego letniego wieczoru. Dave Kowalski to chłopak z sąsiedztwa. Do tego z gitarą i z hipnotyzującym głosem. Elektryzujący debiut, zasługujący na szerszą uwagę. I zapewne ona przyjdzie, gdy tylko artysta wychyli się bardziej ze swojego hermetycznego świata.

Łukasz Dębowski

 

fot. materiały prasowe

Dodaj komentarz