Wędrowiec – “Zwierzęta Nocne” [RECENZJA]

Nasz ocena

“Zwierzęta Nocne” to debiutancki album warszawskiej grupy Wędrowiec. Liderem zespołu jest Maciej Moszyński – uczestnik pierwszej edycji Voice of Poland, którego nazwano polskim Mayerem Hawthorne’m. Poznajcie naszą recenzję ich pierwszej płyty.

Recenzja płyty “Zwierzęta Nocne” – Wędrowiec (2020)

Debiutancki album „Zwierzęta Nocne” zespołu Wędrowiec to inspirująca wyprawa w nieznane, podczas której można znaleźć rozszczepione elementy muzyki źródeł, żywego folku i emocjonującej, rockowej poetyki. Jeżeli wydaje Wam się, że słyszeliście w ostatnim czasie coś podobnego, to jesteście w błędzie.

Każda kompozycja od strony czysto muzycznej została przepięknie poprowadzona. Szczególnie słyszalne jest to w momentach, gdy odzywają się skrzypce, chwilami nawet przejmujące dowodzenie. Klasyczna ich forma w utworze „Wiatr (Intro)” staje się wręcz imponująca (oklaski dla Grzegorza Gadziomskiego). Do tego dochodzą niebanalne melodie oparte na muzyce drogi, szelestach natury, żywych dźwiękach, które w domyśle układają się nawet w spektrum teatralno-musicalowe.

Pewien syntetyzm wydobyty z zaszczepionej elektroniki dostarcza tylko zjawiskowej transowości, uderzając w delikatny nerw i wychodząc w ten sposób poza przyjętą konwencję („Grawitacja”). Niewspółczesna szlachetność dodaje każdemu utworowi wytrawności i tworzy obraz czegoś niewpisującego się w żaden popularny gatunek muzyczny. To co jeszcze zwraca uwagę, to umiejętność poruszającego prowadzenia rozmowy ze słuchaczem i przekazywania mu treści poprzez obudowywanie go opowieściami.

Strona liryczna, choć dobrze pasująca do takiej specyfiki projektu, czasem uderza zbyt błahymi rymami. Nie zmienia to faktu, że w sugestywnym przekazie są one dosyć wymowne i trafiają w przesłanie całej płyty. Oryginalności dodaje też charakterystyczny wokal lidera zespołu Macieja Moszyńskiego – uczestnika pierwszej edycji Voice of Poland. Usłyszymy też osobliwe chóry, które uderzają w ton pradawnych zaśpiewów („Pęd”).

Tych kilka piosenek to tak naprawdę długa podróż przez meandry ludzkiego życia, powrotu do pierwotnych przemyśleń, pragnień i tęsknot. To też próba poszukiwania własnego miejsca na ziemi w przystępnej, choć nieszablonowej formule muzycznej. Wędrowiec to zespół z artystycznym temperamentem, czystymi intencjami i ujmującą niepowtarzalnością. W ich muzyce znajdziemy elementy wysublimowanego kunsztu, co tylko dodaje kolorytu temu projektowi.

Dzięki albumowi „Zwierzęta Nocne” można cofnąć się w czasie i  dotrzeć do pierwotności, podstawowych emocji człowieka i sensu ich wyrażania poprzez muzykę, co w tym przypadku urasta do rangi sztuki. Przy tym złożoność tych piosenek wcale nie jest trudna, by móc się odpowiednio w ten projekt zaangażować.

Łukasz Dębowski

 

fot. materiały prasowe

Jedna odpowiedź do “Wędrowiec – “Zwierzęta Nocne” [RECENZJA]”

Dodaj komentarz