The Party Is Over – “Pluton” [RECENZJA]

Nasz ocena

18 marca 2020 ukazała się nowa EP “Pluton” zespołu The Party Is Over. Najnowszym singlem, który także miał swoją premierę to utwór “Lata świetlne”. Poznajcie naszą recenzję tego niezwykle ciekawego albumu.

The Party is Over to pochodzący z Katowic duet tworzący nowoczesne electro Michał i Daria rozpoczęli współpracę w 2016 roku, mając na koncie indywidualne muzyczne sukcesy. Michał, głównie na polu rocka, Daria – jazzu i soulu. Doświadczenie tych klasycznych gatunków słychać w kompozycjach Michała i imponującej skali głosu Darii.

fot. okładka EP

 

Recenzja EP “Pluton” – The Party Is Over (2020)

Namieszali premierową EPką. Mowa tu o zespole The Party Is Over, który w pięciu utworach zawarł opis międzygalaktycznej podróży, której paliwo stanowi muzyka elektroniczna. Album “Pluton” to najpełniejsza i najbardziej różnorodna opowieść, nie tylko w dorobku grupy, ale w ogóle w tak popularnych ostatnio odłamach tego gatunku.

Nie mamy tu typowego wypracowywania stylu na gruncie electropopu. To raczej fascynująca alternatywa, techno głębia oraz nieco inna eksploatacja syntetycznych dźwięków. Do tego udało im się stworzyć własny, niezwykle intrygujący język artystyczny. To niby tylko kilka kawałków, a pomysłów znajdziemy na tym albumie tak wiele, że można nimi obdarować połowę coraz częściej zbyt zachowawczych wykonawców, tworzących w podobnych gatunkach muzycznych.

The Party Is Over to muzyczna potęga, kosmiczna wolność i niekończąca się kreatywność. Ba! Znajdzie się też namiastka rockowej energii, podrasowanej tłoczącym się w oddali pulsem oraz maszynowym wręcz zacięciem muzycznym (“Lata świetlne”). Takie masywne, kołaczące w okolicach trip-hopu dźwięki tworzą obraz czegoś niezwykle istnego. Dodając do całości pierwiastka abstrakcji, nie zepchnęli na bok świetnych melodii, będących wciąż podstawą tych kompozycji (“Hydra”). Każdy utwór w nieco inny sposób pokazuje pomysłowość, mieszczącą się jednak w pewnej konwencji, którą przyjęli.

Ważny jest też zamysł artystyczny, który skłania do refleksji. W tym całym syntetyzmie znajdziemy wiele wrażliwości i czegoś bardzo ludzkiego. To zasługa wokalistki Daria Ryczek, potrafiącej zhumanizować to miejscami nawet zbyt machinalne brzmienie. Zresztą jej wrażliwość muzyczna pochodząca z jazzu i soulu jest wciąż mocno wyczuwalna.

Taki zestaw kompozycji w postaci EPki staje się w pełni satysfakcjonujący i rodzi pytanie – czym The Party Is Over jest nas w stanie jeszcze zaskoczyć? Ogromna inwencja twórcza. Podobno mocną stroną są koncerty duetu. Po tak świetnym nowym materiale wypada sprawdzić, jeśli to tylko będzie możliwe.

Łukasz Dębowski

 

fot. materiały prasowe

Jedna odpowiedź do “The Party Is Over – “Pluton” [RECENZJA]”

Dodaj komentarz