Najbardziej wyczekiwane polskie rap albumy vol. 6

Przed Wami szósta część artykułu o najbardziej wyczekiwanych polskich rap albumach. Polska scena muzyczna już od jakiegoś czasu zdominowana została przez muzykę z gatunku rap, która dociera do największej liczby słuchaczy w naszym kraju, co widać po liczbach odsłon na YouTube i w serwisach cyfrowych. Płyty rapowe wciąż znajdują się w czołówce sprzedaży na liście OLiS, stąd nasza kolejna część rankingu.

fot. materiały promocyjne (okłdka płyty Otsochodzi)

26. Quebonafide (rocznik ’91)

Po ponad 1,5 rocznej przerwie na rynek wraca Quebo lecz.. totalnie odmieniony. Brak tatuaży na jego ciele, fryzura na jedną długość i okulary. Większość nie poznałaby go na ulicy, gdyż jego image kompletnie nie przypomina wizerunku, który zapamiętaliśmy, gdy zawieszał karierę. Powrót sygnowany przemianą zawartą w smutnych wersach o przytłaczającej popularności i narastającej przez to frustracji daje już pierwsze przebłyski jak będzie wyglądał najnowszy album. Preorder płyty „Romantic Psycho” znajdziecie na stronie internetowej QueShop, a już teraz posłuchać możecie dwóch utworów promujących to wydawnictwo. Są to tytułowe „Romantic Psycho” oraz „Jesień”, gdzie w tym drugim na refrenie usłyszeć możemy nietuzinkowy głos Natalii Szroeder. Sama data premiery albumu nie jest jeszcze znana.

 

27. Otsochodzi (rocznik ’96)

Raper posiadający chyba najbardziej intrygujące flow na polskiej scenie muzyki hip-hopowej. Otsochodzi niemal rok po premierze „Miłości” zapowiedział kolejny album, lecz tym razem w klimatach nieco bardziej tkliwych i leniwych, przywołujących na myśl czasy beztroskiego dzieciństwa. Album „2011” zapowiedziany został na 19 marca 2020 roku, a już w tej chwili jest możliwość nabycia go w wersji preorderowej na stronie internetowej AsfaltShop. Jak dotąd promują go trzy single, czyli „Wszystko co mam” z gościnnym udziałem Rosalii. i Oki’ego, „Kevin” oraz „Oopsy Daisy”, gdzie na feacie znajdziemy Young Igi’ego. Co ciekawe ten ostatni to jeden z tylko dwóch numerów na płycie, gdzie Młody Jan posłużył się autotunem. Na dzień później tj. 20 marca 2020 został zapowiedziany jedyny koncert klubowy z albumem „2011”, który odbędzie się w Warszawskim Palladium.

 

28. Siles (rocznik ’98)

Przeplatający trapowe bangery z ciekawymi tekstami Siles zbliża się do wydania swojej pierwszej płyty w karierze. Jak dotąd od artysty ukazywały się jedynie pojedyncze utwory, lecz 14 marca 2019 „Monotonia” została ogłoszona pierwszym singlem z nadchodzącego wydawnictwa. Rozłożone w czasie single tylko dodają tajemniczości temu albumowi, a fakt, że każdy utrzymany jest w innym klimacie jest idealnym towarem eksportowym dla mass mediów. Kolejne single to kolejno „Spodnie” nagrane w duecie z Smolastym, „Nie mów” na feacie z Paluchem i Okim, „Tańcz” z gościnnym udziałem Wac Toji oraz solowe „ASP”. Jak dotąd data premiery krążka, jego tytuł czy okładka nie zostały jeszcze opublikowane. Można jedynie przewidywać, że nastąpi to w 2/3 kwartale 2020 roku.

 

29. PRO8L3M (Oskar Tuszyński & Piotr Szulc, oboje rocznik ’83)

Oskar Tuszyński & Piotr Szulc to jedni z popularniejszych artystów na polskiej scenie muzyki rapowej. Razem funkcjonują jako PRO8L3M, a 27 stycznia 2020 roku zapowiedzieli swoje kolejne wydawnictwo. Tym razem będzie to płyta oparta o sample z polskiej muzyki z lat 70, 80 i 90, a jej tytuł będzie nosić nazwę „Art Brut 2”. Na tę chwilę promuje ją energetyczny singiel „Skrable” wykorzystujący fragment utworu Mikołaja Hertla pt. „Promień Ciemności”. Twórczość artystów rozpoznawana jest przede wszystkim po nietypowym flow Oskara, którego intonację można rozpoznać gdziekolwiek by się nie było. Drugim aspektem są niekonwencjonalne instrumentale Piotra wzbogacone często o słowne sample. Data premiery albumu nie została jeszcze zapowiedziana.

 

30. PlanBe (rocznik ’96)

O jego poprzednim wydawnictwie „Złoty Chłopak” wspominałem w letniej edycji serii najbardziej wyczekiwanych polskich rap albumów. Krążek wypadł po prostu dobrze, lecz Planek już teraz zapowiedział kolejny, zatytułowany najprawdopodobniej „Planet Planek”. Promuje go jak dotąd tylko jeden singiel „VHS” i tak jak w przypadku płyty Otsochodzi, to właśnie nostalgiczny klimat dziecięcych lat najbardziej charakteryzuje ten utwór. Sam artysta wspomina, że to „zbiór utworów inspirowanych wspomnieniami i dziecięcymi marzeniami, wzlotami i upadkami ale i niekończącą się wiarą w siebie”. I choć do premiery jeszcze dużo czasu, to już teraz możemy gdybać, czy jeśli cały album będzie tak przystępny jak singiel to czy Planek po tej płycie nie odleci ze swoją karierę gdzieś na inną „planetę”.

Mateusz Kiejnig

 

 

Dodaj komentarz