Surreal Players – “Ideogram” [RECENZJA]

Nasz ocena

“Ideogram” to debiutancka płyta duetu Surreal Players, która ukazała się w październiku 2019 roku. Dziś prezentujemy naszą recenzję tego albumu.

Grupę SURREAL PLAYERS tworzą: wiolonczelistka Magda Pluta oraz jazzowy pianista, Krystian Jaworz. Muzycy rozpoczęli wspólną działalność posiadając już ciekawe artystyczne dokonania, takie jak udział w nagraniach dla Polskiego Radia i prestiżowej nowojorskiej wytwórni Johna Zorna TZADIK, a także współpracę z wybitnymi artystami (Zbigniew Preisner, Halina Frąckowiak, Bester Quartet, Pudelsi, Max Klezmer Band, Samech) oraz występy na renomowanych festiwalach.

Recenzja płyty “Ideogram” – Surreal Players (SJ Records, 2020)

 

„Ideogram” to jeden z ciekawszych albumów, który mógłby służyć jako muzyka ilustracyjna do innych projektów. Tych kilka kompozycji jest efektem poniekąd przypadkowego spotkania Magdy Pluty (wiolonczela) i Krystiana Jaworza (pianino).

Choć spotkali się już w 2012 roku, to dopiero album „Ideogram” wydany kilka tygodni temu staje się podsumowaniem ich wspólnej współpracy. Stąd znajdziemy na płycie jedną z najstarszych kompozycji „Drive 28 – Winter”, która w pierwotnej wersji miał być aranżacją znanej kolędy. Okazało się, że stało się całkiem inaczej, a utwór otworzył im możliwości dalszego tworzenia w duecie.

Słychać, że całość osadzona jest w jazzowej wieloznaczności, którą napędza zmyślne podeście do formy tworzenia. Każda kompozycja staje się nośnikiem nieco innych emocji. Jednak oszczędne podejście do aranżacji i samej sytuacji spotkania na poziomie pianino-wiolonczela oddaje projekt spójny, a przy tym niezwykle interesujący.

Zapewne niemałe doświadczenie twórców (Zbigniew Preisner, Halina Frąckowiak, Bester Quartet, Pudelsi, Max Klezmer Band) także przełożyło się na wysoką jakość tego wydarzenia. Całości słucha się z niebywałą lekkością, ale też z niewymuszonym zaangażowaniem. Ich kompozycje bywają porywające, co jak na muzykę ilustracyjną nie jest takie oczywiste („Cottage”).

Nie da się ukryć, że twórcom udało się stworzyć dialog na przestrzeni czysto muzycznej, który często staje się niebywale intrygujący („U Słonia (Bolero)). Czasami dowodzenie przejmuje jeden z instrumentów (subtelne piano w „Lifesaver”), by za chwilę mógł odezwać się kolejny. Takie operowanie na płaszczyźnie czysto technicznej, nabiera jednak znaczenia dopiero na poziomie ściśle emocjonalnym. To zdecydowany atut całości, bo wrażliwość duetu uzewnętrznia się w każdym momencie tego albumu.

Owszem bez odpowiedniego zaangażowania nie jesteśmy w stanie zrozumieć poszczególnych utworów, ale emotywna finezyjność jest w stanie poruszyć nawet najbardziej wytrawnego słuchacza. Z drugiej strony „Ideogram” nie sprawia trudności odbiorcy, który na co dzień nie słucha muzyki jazzowej. Atutem Surreal Players jest właśnie umiejętność przełamywania pewnych konwencji i chociażby przez to ta płyta zasługuje na najwyższe uznanie. Ponadprzeciętne i bez przesadnie dominującej improwizacji.

Łukasz Dębowski

 

fot. materiały prasowe

Dodaj komentarz