Tie Break – “The End” [RECENZJA]

Nasz ocena

Najnowszy, ósmy album Tie Break – „The End” to podsumowanie, synteza dokonań artystycznych muzyków. Poza muzyką instrumentalną, możemy na nim usłyszeć utwory wokalno-instrumentalne, między innymi z poezją współczesnych alternatywnych poetów: Dariusza Brzóski Brzóskiewicza oraz Jerzego Jacka Bieleńskiego. Poznajcie naszą recenzję tej płyty.

Recenzja płyty “The End” – Tie Break (Wydawnictwo Agora, 2019)

 

15 listopada ubiegłego roku z nową płytą powrócił dobrze znany polskim słuchaczom jazzu zespół Tie Break. Częstochowscy muzycy, dla których charakterystyczne jest przeplatanie gatunków i szalone, a mimo to harmonijne połączenia i tym razem nie zawiedli. Na ósmym albumie grupy zatytułowanym „The End” każdy powinien odnaleźć coś dla siebie, choć to dosyć ryzykowne stwierdzenie jak na tak awangardową muzykę.

Niech nie zwiedzie was prosta okładka – ta płyta to istne muzyczne tornado. Tie Break przygotowali dla odbiorców dziewięć utworów. Album otwiera stopniowo rozwijający się, błogi „Jesteś”, który zaprasza do świata kreowanego przez muzyków. Już od pierwszego nagrania możemy stwierdzić, że nie jest to typowa jazzowa płyta.

Słyszymy naleciałości rocka lat 60. i 70., a za chwilę śpiew chóru przypominający gospel. W kolejnych utworach mamy do czynienia z bałkańsko brzmiącą sekcją dętą, funkową linią basu, własną interpretacją dworskich fanfar, a nawet nawiązaniem do pogrzebowego marszu, który za chwilę ustępuje miejsca dla „rajsko” brzmiącej gitary.

Na szczególną uwagę zasługują dwie pozycje: utwory „Lamento” i „Dary”. Ten pierwszy to najbardziej jazzowa kompozycja ze wszystkich na płycie. Melodia „skrada” się w głośnikach przenosząc słuchacza do ciemnej, wąskiej uliczki wielkiego miasta, bądź zadymionego pubu, w którym z kąta sączy się nastrojowa muzyka. „Dary” zamykają album ciepłym brzemieniem dętych instrumentów i energicznym rytmem. Wprawne ucho wychwyci w nim fragmenty śpiewu alikwotowego, zwanego też gardłowym, za który odpowiedzialny jest Mateusz Pospieszalski. Długie i stopniowo cichnące zakończenie utworu, a tym samym całego albumu, nie zupełnie wskazuje na tytułowy koniec, a raczej każe słuchaczowi myśleć, że muzyka odchodzi by zaraz wrócić.

W utworach usłyszeć możemy teksty współczesnych poetów: Dariusza Brzóski Brzóskiewicza oraz Jerzego Jacka Bieleńskiego.

Antoni Gralak, Janusz Yanina Iwański, Mateusz Pospieszalski, Marcin Pospieszalski i Frank Parker popełnili album wymykający się wszelkim prostym gatunkowym definicjom, niesamowicie świeży, oryginalny i współczesny. „The End” to swoista synteza doświadczeń muzyków, zebranych przez dekady pracy artystycznej. I choć wydawać by się mogło, że Chuligani Jazzu, którymi zwykło się ich niegdyś nazywać, to dojrzali muzycy, którzy wciąż potrafią dostarczyć słuchaczom niezwykle młodzieńczych brzmień. Album jest znakomitą pozycją dla fanów, jak i osób poszukujących niecodziennych doznań muzycznych.

Daria Trojanowska

Tracklista:

1. Jesteś

2. Mów

3. Lamento

4. Orety

5. Teraz

6. Powidoki

7. Intrada

8. Koniec

9. Dary

 

Dodaj komentarz