Anna Maria Jopek w międzynarodowej megaprodukcji „Wikingowie”

Anna Maria Jopek nie tylko zaśpiewała na ścieżce dźwiękowej do serialu “Wikingowie”, ale też pojawiła się w jednym z odcinków. Nagranie zrealizowano dwa lata temu w Dublinie.

Wiadomość do dziś należało trzymać w tajemnicy z obawy o przedwczesne ujawnienie fabuły jednego z najpopularniejszych seriali na świecie.

fot. Robert Wolański

Anna Maria Jopek w towarzystwie Teatru Pieśń Kozła improwizuje do tematu napisanego specjalnie do filmu przez kompozytora Macieja Rychłego i do tekstu w języku gaelic autorstwa Alicji Brall. Towarzyszy jej kompozytor (na sierszeńkach – rodzaju dud) oraz śpiewak Teatru Pieśń Kozła Łukasz Wójcik. Całość reżyserował Grzegorz Brall. Nagrania audio dokonał Tadeusz Mieczkowski w Studio S4 w Warszawie, a nagranie wizji zrealizowano w studiach filmowych w Dublinie.

– Jak wszystko w moim życiu, nic nie dzieje się przypadkiem – mówi AMJ. – W 2014 r., zachwycona międzynarodową formacją Teatr Pieśń Kozła, zapytałam jej twórcę Grzegorza Bralla, czy przyjąłby mnie na warsztaty do zespołu. W rezultacie dostałam angaż na pół roku prób i miesiąc intensywnej pracy na Festiwalu Fringe w Edynburgu. Niezwykły czas w moim życiu, powrotu do pracy białym głosem i życia w komunie (mieszkaliśmy i pracowaliśmy cały czas razem). To na Fringe’u oratorium „Return to the Voice” z fantastyczną muzyką Macieja Rychłego nagrało BBC – i to właśnie to nagranie niespodziewanie po dwóch latach dostrzegli twórcy serialu „Wikingowie” – dodaje Ania.

Anna Maria Jopek zgłosiła się do pracy zespołowej, bo to ją artystycznie ciekawiło. Jej działania solowe ograniczały się do dwóch pieśni, w których mogła w pełni pokazać styl śpiewu bazujący na całkowitej wolności improwizacji.

– Na wieść o „Wikingach” zareagowałam entuzjastycznie, ale ja na większość zaproszeń reaguję entuzjastycznie. Nie byłam świadoma, co to za serial, bo nie mam telewizora. Dopiero jak moi koledzy ze Stanów powiedzieli, że oglądają ten film (byliśmy w trakcie nagrań „Ulotne”), zrozumiałam, że to chyba duża rzecz.

 

 

 

Dodaj komentarz