“Miilczące lasy” Kamila Bednarka częścią specjalnego projektu

Piosenka “Milczące lasy” Kamila Bednarka, nagrana wspólnie z Anją Sei promuje kampanię Silent Forest Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (EAZA).

„Stare jawajskie powiedzenie głosi, że człowiek sukcesu musi posiadać pięć rzeczy: konia, dom, żonę, kris (sztylet ceremonialny) i ptaka w klatce. Indonezyjczycy uwielbiają śpiew ptaków, dlatego… trzymają je w klatkach. Tradycyjne konkursy ptasiego śpiewu rozrosły się w potężny biznes: zyskują na nim producenci klatek, wyposażenia, karm, trenerzy ptaków… a traci lokalna przyroda. Zamiłowanie do tego „hobby” sprawiło, że obecnie jest region, gdzie żyje najwięcej zagrożonych gatunków ptaków, głównie lokalnych. Swoje dokłada degradacja środowiska – to właśnie tam rozrastają się uprawy palmy oleistej. Rosnące resztki lasów wypełnia… cisza.

fot. materiały prasowe (Facebook)

To ogromny problem, któremu chce przeciwdziałać m.in. wrocławskie zoo, które w ramach kampanii edukacyjnej Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (EAZA) wyprodukowało piosenkę, której tytuł jest jednocześnie nazwą kampanii – „Milczące Lasy”. Do stworzenia utworu zaproszono wrocławską artystkę – Anja Się, która stworzyła, wraz z Dawidem Majewskim, utwór oddający ducha kampanii.
– Czy w kampanii, poświęconej ginięciu śpiewających ptaków, może być w komunikacji coś bardziej nośnego niż piosenka? Wydaje mi się, że nie. Muzyka jest tym co porusza serca i dusze, pomaga lepiej zrozumieć problem, o którym mówi. Mam nadzieję, że nasza piosenka poruszy słuchaczy i że zmobilizuje ich również do aktywnej działalności na rzecz ochrony zwierząt. Można to robić na tak wiele sposobów, że każdy znajdzie taki, który będzie mu odpowiadał. Ja polecam nasze zoo i Fundację DODO, bo za nie mogę ręczyć, że wiedzą co robią i nie marnotrawią pieniędzy – mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo.

Mogłoby się wydawać, że problemy Azji Południowo-Wschodniej są bardzo odległe, nic bardziej mylnego. Nasza planeta to system naczyń połączonych, jeśli w jednym regionie świata coś przestaje działać odbija się to na innych miejscach kuli ziemskiej.

– Chcemy zwrócić uwagę na problemy, które nie są nagłośnione, a na których rozwiązanie mamy realny wpływ – mówi Anja Sei.
W piosence wykorzystano fragment filmu Racing Extinction, w którym omawiany jest problem wymierania wielu gatunków zwierząt. Możemy tam usłyszeć między innymi śpiew godowy ostatniego samca z gatunku O’o z wyspy Kauai. Swoim głosem próbuje zwabić samicę, która nigdy mu nie odpowie. Piosenka „Milczące Lasy” to taka historia miłosna, która mamy nadzieję skończy się happy endem.

Klip do utworu powstał we wrocławskim zoo.
– Chcieliśmy pokazać w obrazie podróż, którą będzie musiała pokonać cała ludzkość, jeśli dalej będziemy tylko wykorzystywać naszą planetę. Dlatego z pięknego krajobrazu dżungli przenosimy się na pustynię. Chcemy uświadomić odbiorcom, że aż 25% gatunków zwierząt żyjących obecnie na naszej planecie to gatunki bezpośrednio zagrożone wyginięciem. A wspierając m.in. takie działania jak kampania Milczące Lasy mamy realny wpływ na zmianę naszego świata, otoczenia i ochronę przyrody.” – mówi Anja Sei.

 

Dodaj komentarz