Wspomnienie łódzkiego koncertu zespołu Sonbird i zapowiedź dalszej trasy

W sobotę 9 marca w łódzkim klubie Format odbył się koncert żywieckiego zespołu Sonbird. W jego skład wchodzi wokalista Dawid Mędrzak, gitarzyści Kamil Worek i Tomasz Kurowski oraz perkusista Maciej Hubczak. Zespół podczas wydarzenia zaprezentował materiał ze swojego debiutanckiego albumu „Głodny” oraz parę utworów “pozapłytowych”.

fot. materiały promocyjne

Otwarcie drzwi łódzkiego klubu nastąpiło o godzinie 19. W celu rozgrzania publiczności po godzinie 19:30 na scenie pojawił się zespół VHS (niegdyś Create), który porusza się w muzycznie podobnych klimatach co Sonbird.

VHS bardzo udanie zaadaptował publiczność do nowych, gitarowych brzmień, przez co atmosfera koncertowa zrobiła się swobodna i komfortowa. Wybrzmiały renomowane utwory zespołu, czyli „Gasisz” i „ Bluelove”, które najbardziej skradły serce łódzkiej publiczności. Nie zabrakło także utworów z EPki „#jeden”.

Około godziny 20:20 na scenie pojawił się wyczekiwany zespół Sonbird. Koncert rozpoczął się utworem „Wada” i także nim się zakończył, lecz w odmienionej aranżacji. Kolejność zagranych utworów została bardzo dobrze przemyślana przez zespół, umiejętnie przeplatając melancholijne utwory z fertycznymi, co dało bardzo ciekawy kontrast.

Największe poruszenie wzmógł najnowszy singiel chłopaków zatytułowany „Niepoważny”, który swoją dynamicznością pozwolił na żywiołową zabawę pod sceną. Planowana część koncertu trwała bez mała 70 minut, a kończył ją jeden z najlepszych utworów na płycie „Głodny” tj. „Kuloodporny”. Nie obyło się oczywiście bez bisu, podczas którego mogliśmy usłyszeć aż cztery utwory, co przedłużyło czas trwania całego koncertu do 90 minut.

Po koncercie osoby zainteresowane mogły nabyć płytę zespołu wraz z imiennym autografem, zrobić sobie zdjęcie z chłopakami czy najzwyczajniej w świecie porozmawiać. Rzecz na którą także warto zwrócić uwagę to na pewno bardzo dobry kontakt zespołu z publicznością oraz swobodne wypowiedzi pomiędzy granymi utworami. Czuć powiew świeżości przeszywający ten koncert,  zarówno od zespołu Sonbird jak i VHS. Czy są to zespoły stworzone do grania koncertów? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak!

Mateusz Kiejnig

 

Zespół Sonbird jest w trakcie trasy koncertowej, promującej debiutancki krążek “Głodny”. Wiosenna trasa koncertowa żywieckiej grupy rozpoczęła się specjalnym wydarzeniem w Studiu Koncertowym im. Jerzego Haralda Polskiego Radia Katowice. Sonbird zagrali w ramach multimedialnego projektu RADIOSESJA, do którego zapraszani są wykonawcy z regionu Śląska.

16.03.2019 Lublin / Dom Kultury
https://www.facebook.com/events/2188594768024050/

21.03.2019 Kraków / Forty Kleparz
https://www.facebook.com/events/1317321505074396/

22.03.2019 Zabrze / CK Wiatrak
https://www.facebook.com/events/390447045059877/

23.03.2019 Leszno / Zakład
https://www.facebook.com/events/365919424245833/

24.03.2019 Wrocław / Stara Piwnica
https://www.facebook.com/events/490755764664567/

07.04.2019 Bydgoszcz / Estrada Stagebar
https://www.facebook.com/events/2231816233736584/

11.04.2019 Płock / Rock’69
https://www.facebook.com/events/2289056278080221/

13.04.2019 Szczecin / Stara Rzeźnia
https://www.facebook.com/events/2270462809897082/

14.04.2019 Poznań / Blue Note
https://www.facebook.com/events/2109924255741913/

 

Od 22 lutego w sprzedaży dostępny jest debiutancki album żywieckiego zespołu Sonbird zatytułowany “Głodny”. Przy okazji premiery do sieci trafił też teledysk do piosenki “Niepoważny” w reżyserii Przemysława Filipowicza, za scenariusz odpowiada Artur Michalik.

Obraz do “Niepoważnego” opowiada o niewygodnej relacji. Bohaterami historii są nauczycielka oraz zafascynowany w niej uczeń, który jest nad wyraz poważny jak na swój młody wiek. W rolach głównych wystąpiła aktorka Daria Polasik-Bułka z Teatru Polskiego w Bielsku-Białej oraz Oliwier Gutowski. Zdjęcia głównie realizowane były w I Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Żywcu.

Album “Głodny” jest muzycznym zapisem dotychczasowej drogi zespołu, która mimo tego, że jest krótka, jest także pełna sukcesów. Cała tajemnica polega na zgrabnych, indierockowych piosenkach, wykonanych z rzadko spotykanym zaangażowaniem, tworzących album, do którego będzie chciało się wracać.

 

Dodaj komentarz