“Męskie Granie 2017. Dogrywka” i zapowiedź nowej trasy

Nasz ocena

Wkrótce rusza kolejna trasa “Męskiego Grania”. My jednak wspominamy ubiegłoroczne koncerty, a pomoże nam w tym najnowszy album “Męskie Granie 2017. Dogrywka”. Poznajcie naszą recenzję zanim zaplanujecie kolejne wyjazdy koncertowe.

Recenzja płyty “Męskie Granie 2017. Dogrywka” – (Agencja Muzyczna Polskiego Radia, 2018)

Zanim oficjalnie rozpoczniemy nowy sezon koncertów w ramach Męskiego Grania 2018, warto powspominać, to co działo się rok temu. A pomoże nam w tym najnowszy krążek “Męskie Granie 2017. Dogrywka”. Warto zwrócić uwagę na ten album, gdyż po raz pierwszy ukazał się suplement, na którym pojawiły się dodatkowe występy artystów w ramach tej trasy koncertowej.

W pierwszej kolejności należy wybrać te propozycje, które są niewątpliwą ciekawostką. Na pewno należy utwór “Up In The Hill” Brodki, gdzie dodatkowo pojawili się The Dumplings. Świadomość muzyczna obu wykonawców przełożyła się na bardzo spójny występ.

Co jeszcze zwraca uwagę na tej płycie? Przede wszystkim ponad dziewięciominutowa wersja piosenki “Uleciało” Korteza i leżący po drugiej stronie artystycznego świata – Organek. Jego świetnie rozegrana “Czarna Madonna”, to ponad osiem minut porządnego, rockowego grania. Zresztą umówmy się, klasą dorównuje im także, zawsze energetycznie prezentująca się Coma, której jeden z najbardziej charakterystycznych utworów pt. “Los, cebula i krokodyle łzy” otwiera ten album.

Od elektroniki (Kamp “Turn My Back On You”), aż po hip-hop (Grubson “Na szczycie” i “W imię czego”), ale zawsze z przesłaniem, że muzyka jest jedna, a wszelkie podziały na gatunki muzyczne nie mają znaczenia. Od poetyckiej naturalności (Julia Pietrucha “Ship Of Fools”), po rockową powściągliwość (Hey “Ku słońcu”), ale nigdy nie napotykamy przewidywalnych wykonań.

Dlatego też płyta “Męskie Granie 2017. Dogrywka” będzie dobrym uzupełnieniem nie tylko dla tych, którzy tam byli, ale także dla wszystkich fanów solidnych koncertowych interpretacji.

Łukasz Dębowski

 

 

 

Dodaj komentarz