Krzysztof Napiórkowski – “Semi Electric”

Nasz ocena

Krzysztof Napiórkowski to wokalista, multiinstrumentalista, kompozytor, autor tekstów i producent muzyczny. Właśnie ukazał się jego szósty album studyjny pt. “Semi Electro”. Zachęcamy Was do przesłuchania tej propozycji.

Recenzja płyty “Semi Electric” – Krzysztof Napiórkowski (Universal Music Polska, 2018)

Umieszczenie płyty Krzysztofa Napiórkowskiego pt. „Semi Electric” w szeroko pojętym popie byłoby krzywdzące, bo jego twórczość niesie ze sobą wartości, które nie zawsze są oczywiste dla piosenki popularnej. Owszem jest tu wiele ładnych, często nawet przebojowych melodii, ale poruszanie na gruncie poetyckiej przestrzeni muzycznej i tekstowej, poszerza tę muzyczną przestrzeń ciepłymi kompozycjami.

Kompozytor, autor tekstów, instrumentalista i wokalista zabiera nas nie tylko w podróż po krainie łagodności, ale też rzetelności twórczej, zahaczającej o inne gatunki muzyczne.

Krzysztof posiada umiejętność komponowania refleksyjnych opowieści, z których musi coś wynikać. Nie są to modne opowieści, ani pod względem tekstowym, ani muzycznym, ale wyprodukowane w dzisiejszej świadomości piosenkowej.

Jeśli chodzi o teksty, to większość są autorstwa Napiórkowskiego. Na płycie znajdziemy również trzy utwory z poematami Dylana Thomasa w przekładzie Stanisława Barańczyka, jeden z wierszem Bolesława Leśmiana oraz jeden tekst Joanny Kondrat.

Melancholia, która czasem się pojawia ma wymiar refleksyjny, mniej dołujący, czy mocno przeszywający. W tym przypadku na wyróżnienie zasługuje utwór „Nie ma dokąd pójść”. Piękna opowieść rozpisana na żywe instrumentarium. W ogóle warstwa muzyczna jest dopieszczoną częścią całości. Nie ma tu miejsca na przypadkowość, a lekko jazzujące dźwięki dostarczają dodatkowej przyjemności.

„Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy” posiada właśni taki wymiar soft jazzu, znajdującego się na obszarach szlachetnej elegancji. Nie inaczej dzieje się w malowniczym „A śmierć utraci swoją władzę”, choć tutaj dowodzenie przejmują instrumenty smyczkowe. Bluesowy podtekst podsycony brzmieniem gitar zawiera się w piosence „Widzę dziś chłopców lata”.

W nowych kompozycjach Krzysztofa Napiórkowskiego jest urzekająca warstwa liryczna i zawodowo skrojona muzyka, bujająca gdzieś w coraz rzadziej uczęszczanych obszarach łagodnej piosenki poetyckiej. Na tyle jednak nienachalnie przystępnej, że potrafiącej dzielić swoje miejsce także w nurtach szlachetnego popu. Bez wielkich uniesień artystycznych udało się stworzyć coś istotnego.

Łukasz Dębowski

Dodaj komentarz