ERELES – “Krok odwagi”

Nasz ocena

ERELES to zespół rockowy założony w 2016 roku. Członkowie tej grupy są jednocześnie wieloletnimi przyjaciółmi oraz muzykami zespołu Kabanos.  Skład formacji stanowi trio: Arkadiusz Lodzia” Grochowski (wokal, gitara), Damian “Fons” Biernacki (bas) i Marcin “Wicia” Dudzicki (perkusja). 22 marca ukazała się ich debiutancka płyta pt. “Krok odwagi”.

Choć płyta pt. “Krok odwagi” to fonograficzny debiut Ereles, to trzeba zaznaczyć, że większa część grupy ma za sobą współpracę w zespole Kabanos. Jednak podobieństw nie należy specjalnie się doszukiwać. Właściwie trzeba zaznaczyć, że zaskoczeniem jest to, że jeszcze ktoś ma odwagę grać w ten sposób w dzisiejszej rzeczywistości muzycznej.

Kiedy większość zespołów próbuje odnaleźć własną niszę, Ereles stawia na czytelne, gitarowe granie. Mogłoby się wydawać, że wraz z latami 90. pewne zjawiska przestały funkcjonować. A tu się okazuje, że powrót do komponowania piosenek na zasadzie czystych zagrywek gitarowych, czasem mocniej podanych, da się urzeczywistnić także w dzisiejszych czasach.

Panowie postanowili bez kombinowania przypomnieć do czego służą gitary. Nie trzeba szukać zawiłych, monumentalnych historii, by stworzyć kompozycje, które mogą w porywający sposób być odpowiednikiem takiego pojmowania muzyki.

Początek płyty nie jest istotnie okazały, ale później zaczyna się coś dziać. Im dalej, tym lepiej. Szczególnie dobrze wypadają te momenty, które mają rozwinięcia muzyczne i chowają przekaz tekstowy za ścianą dźwięków.

Tak dzieje się w “Podróży”, gdzie mocno zapętlone gitary tworzą bardziej charakterne brzmienie. Trzeba zwrócić też uwagę na klimatycznie rozśpiewane refreny w “Prawo łaski”. Dobrze prezentuje się energetycznie zapętlona “Zbroja”.

Ereles próbują znaleźć własne miejsce na polskiej scenie muzycznej. Ich debiutancki krążek staje się dobrym startem do czegoś jeszcze bardziej istotnego. “Krok odwagi” to dopiero zgrabnie zaaranżowana rozgrzewka, bo wsłuchując się w możliwości zespołu, trzeba im przyznać, że stać ich na więcej.  Jednak niewątpliwie dobrze przełoży się ten materiał na zgrywanie na żywo.

Łukasz Dębowski

Dodaj komentarz