W Polsce sprzedajemy to, co… polskie. Najnowsze notowanie OLIS.

Zaglądamy na listę najlepiej sprzedających się płyt w Polsce (sprzedaż w okresie 16 – 22 luty). Nowe notowanie jest o tyle ciekawe, że w pierwszej dwudziestce znalazło się aż 14 polskich albumów!

Lista OLIS przygotowywana jest przez ZPAV (Związek Producentów Audio Video) za realną sprzedaż w sklepach stacjonarnych i internetowych.

Poniżej znajdziecie wszystkie 14 polskie płyty wraz z miejscami, które zajęły na liście i krótkim naszym komentarzem.

 

 

 

 

1. LAO CHE – “Wiedza o społeczeństwie”. Ta gorąca propozycja ostatnich miesięcy przebija wszystko, co panowie zrobili do tej pory. I choć “Gospel” był wyjątkowy, to ten album jest najbardziej świeżą i otwartą muzycznie propozycją.

2. Sławomir – “The Greatest Hits”. Z tą płytą jest trochę tak, że trzeba wyznaczyć sobie, gdzie kończy się nasze poczucie humoru. Jeśli weźmiemy to w kategoriach muzycznego kabaretu, możemy nawet nauczyć się bawić w rytm piosenki “Miłości w Zakopanem”, która ma już ponad 119 mln odtworzeń. Muzyka gitarowa z disco-polowym podkładem nie każdego jednak musi śmieszyć.

4. Bonson – “Bonson postanawia umrzeć”. Muzyka hip – hopowa od lat stanowi trzon sprzedaży polskiej muzyki w Polsce. I tutaj pojawiają się gorsze lub lepsze propozycje. Do której kategorii zaliczyć Bonsona? Oceńcie sami.

5. Kortez – “Mój dom”. Po ukazaniu się drugiej płyty Korteza, pierwsza także znów wróciła do notowania. Na miejscu 20 znalazł się jego debiutancki “Bumerang”. Wokalista stał się fenomenem na polskim rynku. Wyprzedaje nie tylko nakłady płyt, ale również koncerty z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Piękne melodie i wielka wrażliwość w tym przypadku wystarczyły.

6. Zbigniew Wodecki – “The Best – Zacznij od Bacha”. Po śmierci muzyka i wokalisty zapotrzebowanie na jego muzykę wrosło kilkakrotnie. Ten zbiór największych przebojów Wodeckiego jest przekrojową jego twórczości i utrzymuje się na liście sprzedaży już od kilku miesięcy.

8. Paluch – “Złota owca”. Produkcje hip – hopowe już od dawna dorównują tym europejskim, a nawet światowym. “List w butelce” to jeden z lepszych momentów na tym albumie.

9. Krajewski / Osiecka – “Strofki”. Ten album to fenomen. Sewery Krajewski współpracował z Agnieszką Osiecką bardzo długo. Wspólnie napisali niezliczoną ilość piosenek, z czego te największe to m.in. “Niech żyje bal” i “Uciekaj moje serce”. Na tym krążku nie znajdziemy jednak największych przebojów. To raczej zbiór muzycznych przyśpiewek zamkniętych w minimalistycznej formie.

“Na początku lat 80. oboje zostali zaproszeni do współpracy z programem telewizyjnym “Z pamiętnika szalonej gospodyni”. Osiecka pisała poetyckie odpowiedzi na listy od telewidzów, Krajewski układał do nich muzykę.”

10. Ania Dąbrowska – “THE BEST OF”. Chyba nie ma już osoby, która nie znałaby choć jeden przebój Ani. Od lat dostarcza prostych, ale ujmujących piosenek popowych. Zawsze z klasą.

11. Krzysztof Zalewski – “Zalewski śpiewa Niemena”. O tej świetnie zagranej i zaśpiewanej płycie możecie przeczytać w naszej recenzji (http://polskaplyta-polskamuzyka.pl/2018/02/17/zalewski-spiewa-niemena/)

12. Andrzej Stasiuk / Haydamaky – “Mickiewicz – Stasiuk – Haydamaky”. Andrzej Stasiuk razem z ukraińskim zespołem Haydamaky postanowili dać nowe życie “Stepom akermańskim” Adama Mickiewicza. Warto posłuchać, zaskoczenie ogromne. Mickiewicz w rockowym otoczeniu muzycznym prezentuje się równie dostojnie.

16. Męskie Granie – “Męskie Granie 2017”. Cykl koncertów Męskiego Grania urósł już do rangi największych wydarzeń muzycznych w Polsce. Tym bardziej, że możemy tu znaleźć wiele zaskakujących powiązań muzycznych, które tworzą jakość tego wydarzenia. Na jednej scenie spotyka się pokolenie artystów z różnych bajek muzycznych. Muzyka ponad podziałami. Cel wyśmienity.

17. Małe Miasta – “Plecy pomników”. To już trzecia płyta Małych Miast. Nowa propozycja wydaje się najbardziej wytrawna i głębiej osadzona w hip-hopie jeśli chodzi o dokonania duetu.

19. MY3 – “MY3”. Muzyka dla dzieci także może być ciekawa. Ta niestety nie jest. Strasznie tandetne otoczenie muzyczne. Gdzie się podziały Fasolki i Pan Kleks?

 

Dodaj komentarz