Bisz / Radex wracają z nowym singlem i winylem

Płyta “Wilczy humor” duetu Bisz/Radex ukazała się ponad rok temu, ale dopiero od niedawna można ją znaleźć w formie winylowej. I właśnie piosenka “Nie obrażaj się” promuje nowe wydanie.

Z tej okazji przypomnijmy cały album Bisz (B.O.K) i Radka Łukasiewicza z zespołu PUSTKI.

Recenzja płyty “Wilczy humor” – Bisz/Radex (Wydawnictwo AGORA, 2016)

Zderzenie dwóch różnych światów a efekt imponujący! Tak można powiedzieć o płycie Bisza i Radexa pt. “Wilczy humor”.

Bisz to bydgoski raper, który odniósł duży sukces z formacją B.O.K. Natomiast Radka Łukasiewicza kojarzyć należy przede wszystkim jako założyciela formacji Pustki. Miał też swój udział m.in. w solowej płycie Artura Rojka i “Grandzie” Brodki.

I co przynosi takie spotkanie? Słychać, że panowie inspiirują się nawzajem, bawią się własnymi pomysłami. Przynosi to nową jakość, którą trudno znaleźć na polskiej scenie muzycznej. Hip -hop wyrwał się z konserwatyzmu, a teksty Bisza tną inteligencją, błyskotliwością, a przy tym traktują rzeczywistość dosyć sarkastycznie.

Muzycznie też tu nie ma przypadku. Nietrudno zauważyć, że Radek słucha, co ma do powiedzenia raper. Pewne muzyczne smaczki podkreślają słowa, stając się ich nierozerwalną częścią. Do tego trzeba dodać, że kompozycje są bardzo różnorodne, czerpią jednak z wielogatunkowości w sposób prosty.

Ten alternatywny sznyt jest do przeskoczenia dla miłośnika hip-hopu (klimat “Znaku zapytania” to rasowa dawka najlepszych elementów tego gatunku).
Co ważne dla wielbicieli piosenki ten zbiór utworów również będzie prezentował się interesująco. Kawałki fortepianu przetrawione przez rytmikę w “Nie mam głowy” to coś wartego uwagi.

Synth-popowe ślady pobudzają jakże udany początek płyty w postaci “Grymasu losu”, lecz jeszcze pełniej uzewnętrzniają się w “Dorosłych”.
“Potlacz!” znów ma bardziej oszczędny, gitarowy sznyt, a zaśpiewane refreny wnoszą piosenkowy charakter tej kompozycji. Ciekawostką jest pojawienie się Piotr Zioła w tym kawałku.

Warto zmierzyć się z płytą “Wilczy humor”. Nie należy sugerować się, że mamy do czynienia z hip-hopem. Z takim przekazem i muzycznym rozwiązaniem nie mieliście jeszcze do czynienia. Trzeba posłuchać.

Łukasz Dębowski

Dodaj komentarz