Dorota Miśkiewicz i wyjątkowa płyta “Piano.pl”

Nasz ocena

Recenzja płyty “PIANO.PL” – Dorota Miśkiewicz (Universal Music Polska, 2016)

“Piano.pl” Doroty Miśkiewicz trzeba zaliczyć do niecodziennych wydarzeń. Ta płyta to zapis koncertu, który odbył się 16 maja 2016 roku. W przedsięwzięciu udział wzięło wielu wybitnych muzyków m.in. Michał Tokaj Trio, Andrzej Jagodziński, Grzegorz Turnau, Włodzimierz Nahorny, Leszek Możdżer, Atom String Quartet, Piotr Orzechowski – Pianohooligan. Ciężko wymienić wszystkich, gdyż muzyków było wielu i to niezwykłe, że udało ich się zebrać jednego dnia na tym koncercie.

 

 

 

Już same nazwiska gwarantują nam, że mamy do czynienia z czymś niezwykłym. Ten hołd oddany polskiej pianistyce stanowi uporządkowany układ wielogatunkowych piosenek. Klamrą jest oczywiście fortepian, który obok głosu Doroty posiada tu jednakowe współrzędne obecności.

Większość piosenek odbiega od pierwotnych wersji, ale jest zaaranżowana pod klasycyzm muzyczny. O ich wartości stanowi zbliżenie do jasności twórczej Fryderyka Chopina niż popowej współczesności muzycznej.

Nad tym wszystkim przelatuje jakaś jazzowa smuga, ale nie ma tu aż tak wiele miejsca na koncertową improwizację. W końcu całość została starannie przygotowana i zapięta na ostatni guzik, tak żeby nic nie odstawało od siebie.

Bo przecież obok nieśmiertelnego utworu Edyty Bartosiewicz (jakże doskonale rozbudowanego muzycznie i emocjonalnie!) pojawiają się tu “Tak jak w kinie” Stanisława Soyki, “Gram o wszystko” Ewy Bem i “Bądź mi tatą” wykonywanego kiedyś przez Kalinę Jędrusik (Kabaret Starszych Panów).

Rozrzut jest duży, a udało się to spiąć klamrą muzyki kameralnej. Przy okazji jest to piękny fragment historii polskiej piosenki. Wokalistka sama wybrała repertuar na ten koncert. I co najważniejsze udało się uchronić ten projekt przed nadęciem i nieptrzebnym patosem.

Nawet jeśli nie ma w tym wielkiego elementu zaskoczenia, to słucha się tego z ogromną przyjemnością. Wielka klasa i styl. Dla wielbicieli talentu Doroty Miśkiewicz i świetnie rozpisanych kompozycji rzecz obowiązkowa.

Przy tej okazji szukajcie wokalistki na koncertach, gdzie udało się odtworzyć większą część tego wydarzenia. Zdecydowanie warto!

Łukasz Dębowski

Dodaj komentarz